Camp Jeep 2016

Camp Jeep 2016

Bieszczady – dziewiczy region polski, biegun spokoju i ciszy. Długie pasma porośniętych lasami gór, liczne polany, strumienie i rzeki. W takim anturażu, w kompleksie rekreacyjno-wypoczynkowym Natura Park zorganizowano druga edycję „CampJeep”.

Impreza sierowana była głównie dla posiadaczy aut marki Jeep. Począwszy od Willysa, który zapoczątkował historię marki po najnowszy model Renegade. Nie był to jednak „po prostu” zlot.

Wydarzenie - Jeepcamp zorganizowany został przez Jeep Owners Group, czyli największą społeczność zrzeszająca prawdziwych pasjonatów marki. Przez trzy dni uczestnicy campu mieli mozliwość zapoznania się z filozofią i historią marki oraz z własnymi pojazdami. Prócz konkursów i zabaw z Jeepami w roli głównej był też czas, i za to największe brawa, na eksplorację malowniczego regionu Bieszczad. Ponad 100km po pięknych krętych i całkowicie pustych drogach „zaraziło” wielu uczestnikow – w tym piszącego te słowa, pasją off roadu. Organizatorzy wytyczyli bowiem wspaniałą trasę biegnącą – dosłownie – leśnymi scieżkami, podmokłymi łąkami oraz przez wysokie zarośla. Trudność terenu sprawiła, że integracja grup pokonujących trasę następowała błyskawicznie. Bardziej doświadczeni użytkownicy chętnie podpowiadali nowicjuszom jak pokonać przeszkody, ktore początkowo ich przerażały natomiast jak sie okazało, nie stanowiły wyzwania dla ich maszyn. Wiekszość aut była bowiem w mniejszym lub większym stopniu przygotowana do terenu. Punktem kulminacyjnym trasy była przeprawa przez rzekę San.

Terenowa trasa postawiła poprzeczkę na tyle wysoko, że inne aktywności czyli konkursy w bazie imprezy czy wycieczki nad Solinę pozostawiały pewien niedosyt wrażeń. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku organizatorzy planując program imprezy wiekszy nacisk postawią na jazdę terenową a także, to dla nowych włascicieli, ukazanie im mozliwości oraz zasad poruszania sie w terenie ich Jeepami. Przyznam, że własnie brak tego elementu sprawił, że zakopałem Wranglera w niewinnej kałuży, któą zaatakowałem zbyt nonszalancko. Szybko jednak i w wesołej atmosferze zostałem wyciągnięty z opresji.

Wieczorami na strudzonych dziennymi aktywnosciami uczestnikow czekał koncert Jeep Show, gdzie prócz muzyki uczestnicy mogli dowiedzieć się nieco wiecej na temat regionu oraz celebrować 75. rocznicy istnienia marki.

Była to druga edycja zlotu entuzjastów marki Jeep, mam nadzieje, że odwiedzę kolejne i bedzie mi dane znów ruszyć na szlak! Polecam każdemu użytkownikowi Jeepa.

powrót